Przedszkole Parafii Miłosierdzia Bożego w Krakowie

Wiersz i piosenka

PIOSENKA

„A ja lubię luty”

1. Może i zimny jest lutowy wiatr

Może i szary jest lutowy świat

Niewiele dni, długo się śpi

W lutym o wiośnie każdy śni.

 

Ref. A ja, a ja, a ja lubię luty!

Taki, taki, taki mrozem skuty

A ja, a ja, a ja lubię luty!

Może, może polubisz go i Ty!

 

2. Niech sobie wieje, ja śmieje się w głos

Niech sobie marzną policzki i nos

Ostatni raz cichy jest las

Choć już sikorka woła nas!

Ref. A ja, a ja, a ja lubię…

 

WIERSZ

Wanda Chotomska

Dziesięć bałwanków było w jednym lesie,
ni mniej, ni więcej, tylko właśnie 10.
Jeden się drapał do dziupli na drzewie                        
i tak się zdrapał, że zostało 9.
Dziewięć bałwanków stało na polanie,
dokładnie dziewięć, bałwan przy bałwanie.
Lecz jeden poczuł, że go kręci w nosie.
Jak zaczął kichać, to zostało 8.
Osiem bałwanów stało w dalszym ciągu,
lecz jeden bał się mrozu i przeciągów.
Więc włożył kożuch i okrył się pledem.
Jak go odkryli, to już było 7.
Z siedmiu bałwanków jeden zaraz orzekł,          
że się poślizgać warto na jeziorze.
Lecz ledwie zdążył na jezioro wleźć,
wpadł w taki poślizg, że zostało 6.
Tych sześć bałwanków stałoby do teraz,
lecz jeden bałwan zaczął się rozbierać.
Chciał się ochłodzić, miał na kąpiel chęć-
jak się rozebrał, to zostało 5.
Z pięciu bałwanów jeden zaraz ubył,
bo go ciekawość przywiodła do zguby.
Nie wiedział, po co są kaloryfery-
jak się dowiedział, to zostały 4.
Cztery bałwany stały w dwuszeregu,
lecz jeden zaczął tupać na kolegów.
Tupał i tupał, bo był strasznie zły,
i tak się stupał, że zostały 3.
Te trzy bałwanki długo nie postały,
bo jeden bałwan znał świetne kawały. 
Z własnych dowcipów śmiał się:
- Cha! Cha! Cha!
i pękł ze śmiechu, i zostały 2.
A jak została tych bałwanów dwójka,
to się zaczęła między nimi bójka...
Dziesięć bałwanków stało na polanie.
Ile zostało? Oto jest pytanie!

© 2026 przedszkoleparafialne188.pl